niedziela, kwietnia 05, 2015

Post z ciemności

Niedobry czas, ciemny czas. Bez możliwości wołania do kogokolwiek. Uwięzienie w myślach. Czas mrocznego szaleństwa. Nieufania sobie. Czas smutku, czas choroby duszy. Gdyby jeszcze mogło coś dobrego z tego powstać. Ale duszę się tylko w rosnącej złości i dlatego nic dobrego nie wydarzy się.
Zniszczyłam pióro. Prezent. Zawsze mi drogi. Zniszczyłam.




Nie potrafię jednak tego opisać, nie potrafię niczego nazwać, każde określenie tej sytuacji jest niewłaściwe. Ale nie nazywając tego, nie wiem, jak sobie pomóc.

poniedziałek, marca 09, 2015

Mój brat szaman nie żyje.



"Księga powiada, że powinieneś przywołać ducha zmarłego i opisywać mu obrazy; jest to możliwe wtedy, jeśli istnieje jeszcze pewna ciągłość. W przypadku zwykłych ludzi jest to sprawa niezwykle niepewna; nie istnieje bowiem żaden realny dowód na to, że nie straciłeś kontaktu ze zmarłym. Rozstrzygające jest to, że w istocie mówisz do siebie samego w czasie, gdy pouczasz umierającego. Umierający ma udział w twej własnej stałości; jeśli więc jesteś opanowany, to przyciągnie to osobę znajdującą się w bardo. Innymi słowy, przedstaw umierającemu bardzo pozytywną i spokojną sytuację. Zaakceptuj go, otwórzcie się obaj na siebie i stwórzcie spotkanie dwóch umysłów."
Chogyam Trungpa Rinpoche

niedziela, grudnia 28, 2014

Zapach zimy na Gołębiej w 1996 roku

był zapachem poezji

był Szekspirem, Barańczakiem i wierszami Średniowiecza
wykładem Seamusa Heaneya o "zmarszczkach" (ripple), profesora Borowskiego o humanizmie
był zapachem czytelni, ciemnych korytarzy i mroźnnego wieczoru za oknem

znowu go poczułam w pociągu podmiejskiej kolejki
w grudniu 2014 roku
miałam w ręku "Osiem rozmów o sensie poezji
Zaufać nieufności" kupione za 39 000 złotych (3,90)

poniedziałek, grudnia 08, 2014

Mam 37 lat

Po dwudziestu latach,
nagle,
na rogu Mysiej i Nowego Świata -
wróciło wspomnienie.

Musiałam się zatrzymać...

Nazajutrz w prowincjonalnym sklepie pani spytała:
'Czy ująć mandarynek'
Ale już nie znałam odpowiedzi. Zatrzymałam się w czymś, co być może ma kolor ciemnego nieba, nic więcej nie potrafię opisać.



niedziela, grudnia 07, 2014

Smuteczki

Grudniowe pobudki z mgłą
Niechęć do wstania, rzewne piosenki w radiu - niby już wiem, że to nie to, a jednak zastygam przy oknie słuchając starych przebojów o miłości...
Przy śniadaniu artykuł o dotyku
Odkurzacz rozwalony na środku pokoju, a ja szukam w sieci takiej melodii, która w końcu doprowadzi mnie do łez..