był zapachem poezji
był Szekspirem, Barańczakiem i wierszami Średniowiecza
wykładem Seamusa Heaneya o "zmarszczkach" (ripple), profesora Borowskiego o humanizmie
był zapachem czytelni, ciemnych korytarzy i mroźnnego wieczoru za oknem
znowu go poczułam w pociągu podmiejskiej kolejki
w grudniu 2014 roku
miałam w ręku "Osiem rozmów o sensie poezji
Zaufać nieufności" kupione za 39 000 złotych (3,90)
niedziela, grudnia 28, 2014
poniedziałek, grudnia 08, 2014
Mam 37 lat
Po dwudziestu latach,
nagle,
na rogu Mysiej i Nowego Świata -
wróciło wspomnienie.
Musiałam się zatrzymać...
Nazajutrz w prowincjonalnym sklepie pani spytała:
'Czy ująć mandarynek'
Ale już nie znałam odpowiedzi. Zatrzymałam się w czymś, co być może ma kolor ciemnego nieba, nic więcej nie potrafię opisać.
nagle,
na rogu Mysiej i Nowego Świata -
wróciło wspomnienie.
Musiałam się zatrzymać...
Nazajutrz w prowincjonalnym sklepie pani spytała:
'Czy ująć mandarynek'
Ale już nie znałam odpowiedzi. Zatrzymałam się w czymś, co być może ma kolor ciemnego nieba, nic więcej nie potrafię opisać.
niedziela, grudnia 07, 2014
Smuteczki
Grudniowe pobudki z mgłą
Niechęć do wstania, rzewne piosenki w radiu - niby już wiem, że to nie to, a jednak zastygam przy oknie słuchając starych przebojów o miłości...
Przy śniadaniu artykuł o dotyku
Odkurzacz rozwalony na środku pokoju, a ja szukam w sieci takiej melodii, która w końcu doprowadzi mnie do łez..
Niechęć do wstania, rzewne piosenki w radiu - niby już wiem, że to nie to, a jednak zastygam przy oknie słuchając starych przebojów o miłości...
Przy śniadaniu artykuł o dotyku
Odkurzacz rozwalony na środku pokoju, a ja szukam w sieci takiej melodii, która w końcu doprowadzi mnie do łez..
środa, grudnia 03, 2014
znalezione
komuś wypadł kwiat zza ucha latem
a dzisiaj znalazłam przepięknie martwy wśród pajęczyn
już zima i za oknem zamarzło jezioro
a dzisiaj znalazłam przepięknie martwy wśród pajęczyn
już zima i za oknem zamarzło jezioro
zima
Moment zanurzenia się w tykanie zegara.
Z widokiem na drzewa bez liści i kłęby przewalających się mroźnych chmur po niebie.
Zanurzenie się w szarość..
Z widokiem na drzewa bez liści i kłęby przewalających się mroźnych chmur po niebie.
Zanurzenie się w szarość..
środa, listopada 12, 2014
przeszłe marzenia
Marzy mi się, marzenia mi się pojawiają, marzy mi się, że przyjdzie taki czas, kiedy usiądę w jasnym pokoju i z pełnym skupieniem przeczytam książkę, która będzie poważną książką, mądrą książką, inspirującą na tyle, że wciąż w tym jasnym, cichym i ciepłym od letniego słońca pokoju nadal w pełnym skupienie usiądę przy biurku - i zacznę pisać. A w środku będę czuć coraz większy spokój, spokój, że w końcu robię to, co do mnie należy. I przynajmniej przez parę godzin nie pojawi się myśl zniecierpliwienia, że może powinnam już kończyć, że może powinnam gdzieś pójść, coś zrobić. Nie pojawi się taka myśl. Bo miejsce, w którym będę pisać, będzie przenikał spokój. Nie będę chciała włączyć internetu, ani radia, ani telewizji. Będę chciała być tylko w tym pokoju, ze sobą i z tym przenikającym jak światło słoneczne spokojem. A słowa będą pojawiać się minuta za minutą.
wtorek, listopada 11, 2014
niedziela, listopada 09, 2014
kiedyś zimą w Krakowie
kiedyś zimą w Singerze
kiedyś zimą przy chwiejnym stoliku
kiedyś zimą we mgle dymu
skrzypiącą nocą wracałam
z marzeń w sen
There'll come a time, don't you forget it,
There'll come a time when you'll regret it.
wtorek, listopada 04, 2014
Mazowieckie duchy
Przydałby się pewnie jakiś cytat o Polsce lub Powstaniu Styczniowym, ale nic nie przychodzi mi do głowy.
I dobrze.
Zatrzymując rower przy tej kapliczce myślałam o duchach, które wypędziło chrześcijaństwo.
I myślałam o kolorach.
poniedziałek, listopada 03, 2014
Poniedziałek w listopadzie
Miasto, miasteczko, wieś
brudnym pociągiem, pełnym ludzi,
w tle "Una Mattina"
przez ciemne szyby dostrzegam tylko uliczne kapliczki
przesuwające się tło uspokaja mnie
nie śpieszy mi się do powrotu, nie śpieszy mi się nigdzie
przechylone drzewa i pasażerowie podmiejskiego pociągu
wywołują we mnie smutek
przede mną znowu zachód słońca
ostatni składnik melancholii
brudnym pociągiem, pełnym ludzi,
w tle "Una Mattina"
przez ciemne szyby dostrzegam tylko uliczne kapliczki
przesuwające się tło uspokaja mnie
nie śpieszy mi się do powrotu, nie śpieszy mi się nigdzie
przechylone drzewa i pasażerowie podmiejskiego pociągu
wywołują we mnie smutek
przede mną znowu zachód słońca
ostatni składnik melancholii
wtorek, października 28, 2014
środa, października 15, 2014
czwartek, października 09, 2014
"Ulica ciemnych sklepików"
Melancholik dostał nagrodę Nobla,
a ja nie mogłam oprzeć się, żeby nie robić kiczowatych zdjęć złotej jesieni...
Księżyc wciąż mocno świeci
a ja nie mogłam oprzeć się, żeby nie robić kiczowatych zdjęć złotej jesieni...
Księżyc wciąż mocno świeci
wtorek, października 07, 2014
Jutro pełnia
Czarowanie naparu z rumianku
dźwiękami Niny Simone
melancholijny powrót z miasta
wprost na zachód słońca
dźwiękami Niny Simone
melancholijny powrót z miasta
wprost na zachód słońca
niedziela, października 05, 2014
piątek, października 03, 2014
Rocznica
kilkanaście lat temu zmarł geniusz - Wojciech Jerzy Has...
kocham jego filmy
- wszystkie
Pętla, Lalka, Rozstanie, Pożegnania, Nieciekawa historia, Wspólny pokój, ZŁOTO! .......................................................................
1998 rok, Paulińska, Kraków
Winia wróciła z małego studyjnego kina po projekcji "Jak być kochaną", położyła się na łóżku i patrząc w sufit po bardzo długiej chwili ciszy powiedziała: "Jankiel.., co to był za film..."
- powiedziała to przeciągając po swojemu słowa, po czym leżała tak jeszcze jakiś czas głaszcząc się po brzuchu..
dla mnie to była wystarczająca recenzja genialnego filmu
kocham jego filmy
- wszystkie
Pętla, Lalka, Rozstanie, Pożegnania, Nieciekawa historia, Wspólny pokój, ZŁOTO! .......................................................................
1998 rok, Paulińska, Kraków
Winia wróciła z małego studyjnego kina po projekcji "Jak być kochaną", położyła się na łóżku i patrząc w sufit po bardzo długiej chwili ciszy powiedziała: "Jankiel.., co to był za film..."
- powiedziała to przeciągając po swojemu słowa, po czym leżała tak jeszcze jakiś czas głaszcząc się po brzuchu..
dla mnie to była wystarczająca recenzja genialnego filmu
wtorek, września 30, 2014
środa, września 24, 2014
wtorek, września 23, 2014
Pierwszy dzień kolejnej jesieni
o zmierzchu "Pożegnania" Hasa
Wiatr wciska się w każdą szparę
"-Kim pan właściwie jest?
-Baa.., sam chciałbym to wiedzieć..."
poniedziałek, września 22, 2014
czwartek, września 18, 2014
Dramat w lesie
środa, września 17, 2014
Tomasz Różycki jeszcze raz- ciągle aktualny...
jankiel czyli z pamiętnika neurotyka: 46 - Tomasz Różycki: Te poniechane światy, długa podróż brudnym autobusem w noc, przez wioski, i skrzypiąca muzyka, i skrzypiące kości, i ciemność się otwiera w ...
czwartek, lipca 10, 2014
Takie sobie haiku z tęsknoty za wielką wędrówką
złota
krawędź nieba kłuje oczy
czwartek, maja 08, 2014
środa, marca 26, 2014
Master of masters - Milarepa
wtorek, marca 11, 2014
New York, I Love You
piątek, lutego 07, 2014
Złudzenia
czwartek, lutego 06, 2014
poniedziałek, lutego 03, 2014
Poniedziałek, początek lutego
poniedziałek, stycznia 27, 2014
pusty
fot. Agnieszka Wolska
czwartek, stycznia 23, 2014
środa, stycznia 15, 2014
Odkrycia
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

.jpg)













