niedziela, września 11, 2011

Z mądrości Talmudu

"Pewien człowiek przechodząc drogą ujrzał sforę psów. Ogarnął go taki strach, że przyłączył się do nich."
Bereszit Rabba

środa, września 07, 2011



I have travelled over long roads
I have met fortunate Roma
I have travelled far and wide
I have met lucky Roma

koło


Chodzenie po rodzinnym mieście, to jak chodzenie po strychu z zabawkami z dzieciństwa. Niby moje, a już nie moje, nie pamiętam, coś sobie przypominam, jakieś okruchy zabaw, historii, ludzi. A jednak przecież moje, choć kogoś innego.

wtorek, września 06, 2011

warto przeczytać

Pocztówka z Bukowiny

zmagania

"Proces rozwoju owej specyficznej dumy stanowi logiczny wynik, a zarazem szczytowy wyraz i utwierdzenie procesu wywodzącego się z pogoni za wielkością. Na początku jednostka snuje stosunkowo nieszkodliwe rojenia na temat swych błyskotliwych sukcesów. Powoli tworzy się w jej umyśle wyidealizowany obraz przedstawiający, kim ona >>w istocie<< jest, kim mogłaby się stać, kim powinna zostać. Wówczas nadchodzi krok decydujący: >>ja<< prawdziwe usuwa się w cień, potencjalne zaś zasoby energii zdolne do samorealizacji zostają skierowane na urzeczywistnienie własnego wyidealizowanego obrazu. Wymagania stanowią wyraz jego dążeń do ugruntowania sobie odpowiedniej pozycji w świecie, pozycji, która by odpowiadała znaczeniem wyidealizowanemu wizerunkowi własnej osoby i tworzyła dlań właściwe ramy. Za pomocą stawianych sobie wymagań dąży do uzyskania własnej doskonałości. Wreszcie - musi wypracować własny indywidualny system wartości, ustalający, co ma się mu w nim samym podobać i podlegać akceptacji, co ma w sobie sławić, z czego również z konieczności determinować, co należy odrzucić, przed czym się wzdragać, czego się wstydzić, czym gardzić i czego nienawidzić. Nie może określać jednego, nie ustalając drugiego. Duma z siebie i nienawiść do samego siebie są nierozerwalnie złączone. Są różnymi wyrazami tego samego procesu." Karen Horney, Nerwica a rozwój człowieka

Najtrudniej wrócić do rzeczywistości..