czwartek, lipca 17, 2008
poniedziałek, lipca 14, 2008
piątek, czerwca 20, 2008
I had a dream
Śniło mi się, że moja mama przestała mnie kochać. Rozumiem to - to jest najstraszniejsze.
Historia bez puenty
Wszystko wydarzyło się w miesiącu, w którym zastarjkowali listonosze. Listy przestały przychodzić, jeśli w ogóle miały przyjść. Ale wtedy z czystym sumieniem patrzyło się w skrzynkę, ze świadomością, że i tak nic nie przyjdzie. To była wreszcie ulga. W tym miesiącu zaczęły kwitnąć lipy, a pełnia księżyca zdarzała się kilka razy. W tym miesiącu patrzyło się w oczy innej osoby i wszystko wydawało się możliwe. Ten miesiąc musiał się kiedyś skończyć. I oto koniec bajeczki, drodzy słuchacze. chociaż chciałoby się rozwinąć taką historię dalej.
piątek, czerwca 13, 2008
Nie jest tak źle
Naprawdę. Pisze do mnie codziennie Gazeta Wyborcza z najświeższymi nowinkami z miasta. Potem dostaję list z Onetu, że wspaniały portal właśnie jest otwarty, a potem tajemnicza nieznajoma osoba z amerykańskim mejlem pisze mi: I love you. Come to my site. Myślę, że życie jest naprawdę piękne - tyle osób chce ze mną porozmawiać. Jestem wreszcie szczęśliwa. Jutro cały dzień będę oglądać reklamy - i wtedy już zupełnie pojmę, jak ten świat wygląda.
sobota, czerwca 07, 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)

